Zrównoważone owoce morza w zasięgu ręki: Misja Wild Alaskan Company
Zrównoważone owoce morza w zasięgu ręki: Misja Wild Alaskan Company

Arron Kallenberg, urodzony na Alasce, porzucił karierę w technologii, aby założyć Wild Alaskan Company (WAC), firmę dostarczającą zrównoważone owoce morza w ramach subskrypcji. Jego decyzja nie była podyktowana pewnością sukcesu, ale głębokim przekonaniem o znaczeniu misji firmy.

„Nie chciałem rezygnować z bezpiecznej, pewnej pracy, kapitału prywatnego, kapitału wysokiego ryzyka — byłem świeżo po ślubie — i sprzedawać mrożone ryby w Internecie. Czułem, że muszę to zrobić, ponieważ widziałem rozdźwięk, jakiego ludzkość doświadcza między naturalnymi systemami żywnościowymi a społeczeństwem jako całością” — mówi Kallenberg.

Podtrzymanie tradycji i zmiana przemysłu

Kallenberg, syn i wnuk rybaków komercyjnych, odziedziczył rodzinne wartości związane z pożywieniem i społecznością. Zaniepokojony stanem przemysłu owoców morza, zdecydował się działać. Przez lata obserwował, jak rozwój przemysłowych ferm łososia i eksploatacja zlewni Zatoki Bristolskiej przez międzynarodowe korporacje górnicze niszczyły lokalne rybołówstwo.

Na początku dołączył do ruchu mającego na celu ochronę ryb i zachowanie lokalnych gospodarek oraz rdzennych plemion, które są od nich zależne. Później, zdał sobie sprawę, jak mało ludzie wiedzą o pochodzeniu ich ryb, co skłoniło go do założenia WAC.

Od idei do praktyki

WAC, firma założona z pragnienia naprawy zepsutego systemu i połączenia ludzi z ich jedzeniem, rozrosła się wykładniczo od czasu, gdy sprzedali swoje pierwsze pudełko ryb w 2018 roku. Obecnie WAC zatrudnia prawie 150 pracowników w 23 stanach i dostarcza zrównoważone owoce morza do około 450 000 gospodarstw domowych w Stanach Zjednoczonych.

W 2023 roku WAC przejęło Home Ports Seafoods Processing, wielopokoleniową firmę rodzinną, z którą nawiązało bliskie relacje od pierwszego dnia. Dzięki temu, WAC jest teraz gotowe lepiej sprostać zapotrzebowaniu klientów i rozszerzyć ofertę.

Moim zdaniem, pomysł Arrona Kallenberg na zrównoważoną usługę subskrypcji owoców morza jest innowacyjny i godny uwagi. W erze, gdy coraz więcej osób zwraca uwagę na to, skąd pochodzi ich jedzenie, takie rozwiązania są nie tylko atrakcyjne, ale także niezbędne. Niemniej jednak, warto zauważyć, że pomysł ten, choć inspirujący, nie jest pozbawiony wyzwań. Wdrożenie takiej usługi na większą skalę może napotkać wiele przeszkód, takich jak logistyka, koszty i przepisy prawne. Ponadto, mimo że zrównoważone źródła są ważne, to nie zawsze są one dostępne lub ekonomicznie opłacalne dla wszystkich konsumentów. W związku z tym, choć podziwiam determinację Kallenberg’a, to z dystansem podchodzę do tego, czy jego model biznesowy będzie w stanie przetrwać na dłuższą metę.

Źródło: success.com